Wraz z bratem mieszkamy w mieszkaniu, którym najemcą jest nasza mama.
Brat nadużywa alkoholu. Po jego spożyciu wszczyna awantury i kłótnie. Bardzo źle się w stosunku do nas zachowuje – wyzywa nas, popycha, chce nas bić. Puszcza głośno muzykę kiedy śpimy. Nie możemy już z nim wytrzymać, a interwencje policji nic nie dają.
Co więcej brat nie płaci w ogóle za nic chociaż sporo zarabia.
Jak możemy wymeldować brata z mieszkania żeby się go pozbyć? Teraz kiedy jest zameldowany brat mówi, że może mieszkać w tym mieszkaniu.
Iwona
Szanowna Pani;
Dopóki Pani brat zamieszkuje w mieszkaniu, którego najemcą jest Pani mama nie macie Panie prawnych możliwości jego wymeldowania. Wymeldowanie brata będzie możliwe jedynie w sytuacji w której opuści on miejsce stałego pobytu, dobrowolnie, bez zamiaru powrotu.
Zameldowanie jest instytucją prawa administracyjnego i nie rodzi ono żadnych praw do lokalu. Zameldowanie jest wyłącznie potwierdzeniem tego, że dana osoba przebywa w danym miejscu z zamiarem stałego pobytu. Co więcej jeżeli ktoś przebywa w danym miejscu nawet bez tytułu prawnego to ma obowiązek zameldować się. Zameldowanie nie jest bowiem uzależnione od posiadania tytułu prawnego do lokalu.
Aby „pozbyć” się utrudniającego życie brata należy zastosować środki jakie przewidziane są w prawie cywilnym, a nie administracyjnym. Należy zatem brata nie wymeldować lecz wyeksmitować z lokalu mieszkalnego.
Naganne zachowanie Pani brata w stosunku do innych osób wraz z nim zamieszkujących w lokalu może być podstawą żądania opuszczenia przez brata lokali i opróżnienia go z jego rzeczy (eksmisji). Takie uprawnienie daje Paniom art. 13 ust. 2 Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz zmianie kodeksu cywilnego, stosownie do którego, współlokator może wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub innego współlokatora tego samego lokalu, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
Pani mama i Pani możecie wystąpić do sądu z pozwem o eksmisję brata ponieważ w świetle ustawy o ochronie lokatorów jesteście Panie lokatorami. Lokatorami, zgodnie z ustawą , są osoby zajmujące lokal mieszkalny na podstawie innego tytułu prawnego niż prawo własności.
Zachowanie Pani może stanowić podstawę uznania, że swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, dlatego myślę, że warto złożyć pozew o eksmisję brata.
W uzasadnieniu ewentualnego pozwu należy wskazać wszystkie naganne zachowania Pani brata poczynając od spożywania alkoholu, naruszania ciszy nocnej, stosowania przemocy fizycznej i psychicznej, itp., które powodują, że zamieszkiwanie z bratem jest niemożliwe.
Pozew powinny Panie wnieść do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania. Opłata od pozwu o eksmisję jest stała i wynosi 200 zł.
Jeżeli nie jesteście Pani w stanie ponieść tej opłaty to w pozwie o eksmisję można złożyć również wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych.
Muszę jednak uprzedzić, że samo uzyskanie wyroku eksmisyjnego nie musi oznaczać, że brat szybko opuści mieszkanie. Jeżeli nie wykona wyroku dobrowolnie i nie opuści lokalu jego eksmisja będzie możliwa na drodze postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika tylko do lokalu socjalnego wskazanego przez gminę (o ile sąd da takie uprawnienie bratu w wyroku) lub do pomieszczenia tymczasowego, które powinien wskazać dłużnik (brat), wierzyciel (Pani i mama) lub gmina. Bez wskazania lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego eksmisja nie będzie możliwa.
Jeżeli Pani brat nie dokłada się do opłat mieszkaniowych – czynszu i opłat za media dostarczane do lokalu, to Pani i mamie przysługuje roszczenie względem brata o zwrot części poniesionych przez Panie opłat.
Art. 6881 Kodeksu cywilnego wskazuje, iż za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
Pani mama, Pani oraz brat – wszyscy odpowiadacie zatem za zapłatę opłat mieszkaniowych. Ta odpowiedzialność ma charakter solidarny.
Według art. 366 § 1 KC, kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników).
Aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązani (art. 366 § 2 KC).
Solidarność zobowiązania polega zatem na tym, że wierzyciel (w Pani przypadku właściciel lokalu oraz dostawcy mediów) może żądać zapłaty wymaganych zobowiązań w pełnej wysokości od każdej z osoby, która zamieszkuje stale w lokalu, a więc od Pani, Pani mamy oraz brata. Wierzyciel ma więc prawo wyboru zakresu spłaty i dłużnika, który go zaspokoi, co oznacza, iż wierzyciel może żądać spłaty całej kwoty nawet od jednego z dłużników solidarnych.
Jako, że opłaty za mieszkanie są ponoszone wyłącznie przez Panią i mamę to ważnym w Pani sprawie jest przepis art. 376 § 1 KC. Zgodnie z tym przepisem jeżeli jeden z dłużników solidarnych spełnił świadczenie, treść istniejącego między współdłużnikami stosunku prawnego rozstrzyga o tym, czy i w jakich częściach może on żądać zwrotu od współdłużników. Jeżeli z treści tego stosunku nie wynika nic innego, dłużnik, który świadczenie spełnił, może żądać zwrotu w częściach równych.
Możecie Panie pozwać do sądu brata o zapłatę części poniesionych przez Panie opłat. Jak wynika z powyższego jest oczywistym, że brat w Pani przypadku, odpowiada za zapłatę 1/3 opłat związanych z mieszkaniem.
Jeżeli sąd wyda nakaz zapłaty w sprawie, to po jego uprawomocnieniu się nie powinniście Pani mieć problemu z wyegzekwowaniem tych kwot – komornik może w toku postępowania egzekucyjnego zająć wynagrodzenie za pracę jakie otrzymuje brat. Komornik może bratu zająć do 50% jego wynagrodzenia.
W sprawie warto również rozważyć złożenie w prokuraturze lub na policji zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez Pani brata przestępstwa znęcania się psychicznego i fizycznego na szkodę Pani i Pani mamy. Jeżeli Pani brat zostałby uznany za winnego popełnienia takiego przestępstwa sąd orzekając o karze mógłby zastosować np. środek karny polegający na zakazie zbliżania się do Pań. W przypadku znęcania się nad rodziną możliwa jest również eksmisja „na bruk”.
W wielu przypadkach już samo zajęcie się przez organa ścigania sprawą i podjęcie postępowania karnego ma korzystny wpływ na stosujące przemoc i nadużywające alkoholu osoby. Obawa przed odpowiedzialnością karną i związanymi z nią konsekwencjami może sama w sobie być powodem do zaprzestania nagannych działań. Nieststy w równie wielu przypadkach takie działania organów ścigania nie poodują zaprzstania aktów agresji w stosunku do rodziny,
Stan prawny na dzień 22.09.2014 r.
