Przedawnienie przestępstwa pedofilii



Czy to prawda, że przestępstwo pedofilii nie przedawnia się? Pytam, ponieważ w dzieciństwie mój ojciec przez około 2 lata wykorzystywał mnie seksualnie. Koniec gehenny nastąpił w sierpniu 1989 r., gdy wyprowadziłam się razem z mamą. Miałam wtedy 14 lat. Mama wiedziała o tych ohydnych czynach, ale bała się, że ojciec jako milicjant (a od 1990 r. policjant) łatwo ucieknie od odpowiedzialności i dodatkowo ją oczerni. Poza tym po rozwodzie bez problemów płacił wysokie alimenty. Potrafiłam otrząsnąć się z tej traumy i wieść w miarę ustabilizowane życie. Jednak pod wpływem pewnego wydarzenia z ostatnich miesięcy, koszmarne wspomnienia z dzieciństwa wróciły. Doszłam do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie otwarte rozliczenie się z przeszłością.

Ojciec jest na emeryturze, ma problemy ze zdrowiem, ale nie potrafię mu wybaczyć. Zamierzam złożyć doniesienie do prokuratury, tylko chcę być pewna, czy nie zaszło przedawnienie. Z góry dziękuję za odpowiedź w tej trudnej dla mnie sprawie.


Joanna

 

 


 

 

Szanowna Pani,


W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż w okresie, podczas którego była Pani ofiarą zachowań Pani ojca o charakterze seksualnym, obowiązywał Kodeks karny z dnia 19 kwietnia 1969 r. (Dz. U. z 1969 r. Nr 13, poz. 94 ze zm.). Problematyka pedofilii była uregulowana w art. 176, sankcjonującym dopuszczenie się „czynu lubieżnego względem osoby poniżej lat 15” – sprawca wskazanego przestępstwa podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.


W miejsce wspomnianego aktu prawnego od dnia 1 września 1998 r. obowiązuje Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ze zm.). Odpowiednikiem art. 176 KK z 1969 r. jest art. 200 § 1 KK, posługujący się odmienną i bardziej rozbudowaną terminologią. W aktualnym brzmieniu tenże przepis stanowi, iż „kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.


Niezbędne dla określenia, którą z wymienionych ustaw karnych należy zastosować w kwestii przedawnienia karalności, będzie przytoczenie jednej spośród tzw. norm intertemporalnych (międzyczasowych), rozstrzygających wątpliwości w przypadku zmiany przepisów prawa. W myśl art. 4 § 1 obecnego KK, jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.


Ponieważ niższą dolegliwość za przestępstwo polegające na obcowaniu płciowym z osobą poniżej 15. roku życia przewidywał dawny Kodeks karny, pozornie wydawałoby się, że w celu stwierdzenia, czy nastąpiło przedawnienie karalności, powinny być zastosowane przepisy właśnie „starej” kodyfikacji.


Jednakże art. 15 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 554 ze zm.) szczegółowo reguluje problematykę przedawnienia karalności, określając, iż do czynów popełnionych przed wejściem w życie Kodeksu karnego z 1997 r. stosuje się przepisy tego kodeksu o przedawnieniu i zatarciu skazania, chyba że termin przedawnienia już upłynął.


Aby wyjaśnić mogące powstać w praktyce wątpliwości, do przedstawionego w przytoczonym przepisie zagadnienia odnosił się Sąd Najwyższy. W postanowieniu z dnia 9 maja 2003 r., sygn. akt. III KK 99/2002, stwierdzono: „Jeżeli przed dniem 1 września 1998 r. na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów (art. 105 i 106d K.k.) nie nastąpiło przedawnienie, kwestię przedawnienia karalności ocenia się według art. 101 i 102 obecnie obowiązującego K.k. (z 1997 r.), i to także wtedy, gdy do oceny prawnej konkretnego zachowania stosuje się – z uwagi na treść art. 4 § 1 K.k. – przepisy kodeksu karnego z 1969 r., jako ustawę względniejszą”.

Natomiast postanowienie SN z dnia 5 maja 2005 r., sygn. V KK 63/2005, zawarto następującą tezę: „Przepis art. 15 przepisów wprowadzających Kodeks karny formułuje zasadę, wedle której, jeżeli przed dniem wejścia w życie Kodeksu karnego przedawnienie na podstawie dotychczasowych przepisów nie nastąpiło, kwestię przedawnienia karalności ocenia się według art. 101 i 102 K.k., niezależnie od tego czy do oceny prawnej konkretnego zachowania stosuje się – z uwagi na treść art. 4 § 1 K.k. – przepisy Kodeksu karnego z 1969 r. jako ustawy względniejszej, czy też nie”.


Zgodnie z art. 105 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego z 1969 r., karalność przestępstwa ustawała, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 10 lat, gdy czyn stanowił występek zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą 5 lat. Ponieważ opisane przestępstwo ma charakter skutkowy (za skutek uznaje się zaistnienie zachowań o charakterze seksualnym), pod uwagę będzie brany także art. 105 § 3 dawnego KK, przewidujący, iż jeżeli dokonanie przestępstwa zależy od nastąpienia wskazanego w ustawie skutku, czas popełnienia przestępstwa ustala się według czasu, gdy skutek nastąpił.


Obcowanie seksualne na przestrzeni około 2 lat z osobą poniżej poniżej 15. roku życia, polegające na powtarzaniu się określonych, sankcjonowanych przez ustawę zachowań, było uznawane na gruncie poprzedniego Kodeksu karnego za przestępstwo ciągłe. Natomiast obecna kodyfikacja przyjęła koncepcję czynu ciągłego, czego wyrazem jest art. 12: „Dwa lub więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uważa się za jeden czyn zabroniony; jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, warunkiem uznania wielości zachowań za jeden czyn zabroniony jest tożsamość pokrzywdzonego”. Wypada dodać, że „krótkie odstępy czasu” to - według poglądu powszechnie obowiązującego w doktrynie i orzecznictwie – okres do kilku miesięcy.


Zarówno pod rządami poprzedniego, jak i obecnego KK przyjmuje się, że skutek przy przestępstwie ciągłym lub czynie ciągłym następuje w momencie dokonania ostatniej czynności i od tego terminu rozpoczyna się bieg przedawnienia. W opisanym stanie faktycznym będzie to zatem sierpień 1989 r. Dokonane w opisany sposób przestępstwo przedawniłoby się na gruncie starego Kodeksu karnego w sierpniu 1999 r., zatem w dacie wejścia w życie kodyfikacji z 1997 r. przestępstwo, jakie miałby popełnić Pani ojciec nadal podlegało ściganiu.


Powyższe ustalenia nakazują przyjąć, iż dla kwestii przedawnienia w analizowanej sytuacji będzie mieć zastosowanie obecnie obowiązujący Kodeks karny.


W pierwotnym brzmieniu KK z 1997 r., karalność występku zagrożonego karą pozbawienia wolności przekraczającą 3 lata ustawała, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 10 lat (art. 101 § 1 pkt 3). Wobec powyższego, przedawnienie karalności zachowań Pani ojca, których padła Pani ofiarą, penalizowanych w art. 176 KK z 1969 r., a obecnie w  art. 200 § 1 KK, nastąpiło po upływie 10 lat od dokonania ostatniej z czynności tego rodzaju, czyli w sierpniu 1999 r.


Skutkiem poczynionych ustaleń jest stwierdzenie, że w przypadku złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez Pani ojca opisanego przestępstwa, prokurator odmówi wszczęcia postępowania lub je umorzy na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 Kodeksu postępowania karnego, przewidującego, że nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy nastąpiło przedawnienie karalności.


Wskazać należy, że aktualnie, stosownie do art. 101 § 1 pkt 2a, karalność występku zagrożonego karą pozbawienia wolności przekraczającą 5 lat, ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 15 lat, zaś art. 101 § 1 pkt 3 pozostał bez zmian. Powyższe rozróżnienie zostało wprowadzone ustawą z dnia 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny (Dz. U. z 2005 r. Nr 132, poz. 1109) i weszło w życie w dniu 3 sierpnia 2005 r., czyli już po upływie 16 lat od popełnienia przestępstwa, o którym zamierza Pani zawiadomić organy ścigania. Warto zauważyć, że ustawa z dnia 24 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2008 r. Nr 214, poz. 1344) dodała § 4 w art. 101, przewidujący, iż przedawnienie karalności wymienionych tam przestępstw o charakterze seksualnym (w tym także art. 200 KK) w przypadku gdy pokrzywdzonym jest małoletni, nie może nastąpić przed upływem 5 lat od ukończenia przez pokrzywdzonego 18 lat. W Pani sytuacji również ten przepis nie znalazłby jednak zastosowania, podobnie jak tzw. spoczywanie biegu przedawnienia, uregulowane w art. 108 § 1 Kodeksu karnego z 1969 r. i art. 104 § 1 Kodeksu karnego z 1997 r. W okresie od popełnienia przestępstwa, którego miała Pani być ofiarą, aż do ustania jego karalności w oparciu o wymienione wcześniej reguły, nie obowiązywał bowiem przepis, który uniemożliwiłby wszczęcie postępowania karnego.


Aby wyczerpać temat związany z omawianym zagadnieniem, warto zwrócić uwagę na treść art. 105 aktualnego KK. Ustawodawca uznał, że nie ulegają przedawnieniu zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i przestępstwa wojenne (§ 1), jak również umyślne przestępstwa: zabójstwa, ciężkiego uszkodzenia ciała, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności łączonego ze szczególnym udręczeniem, popełnionego przez funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (§ 2).


Pani ojciec – jako milicjant - w chwili dopuszczania się sankcjonowanych przez ustawę karną zachowań był funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art. 120 § 11 dawnego KK. Tenże przepis definiował funkcjonariusza publicznego m. in. jako osobę szczególnie odpowiedzialną za ochronę porządku lub bezpieczeństwa publicznego lub też za ochronę mienia społecznego. Ponadto definicja odwoływała się do przepisów szczególnych, dzięki którym określone osoby korzystały z ochrony prawnej, przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Takim przepisem był m. in. art. 42 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. z 1985 r. Nr 38, poz. 181 ze zm.). W obowiązującym obecnie KK definicję funkcjonariusza publicznego zawiera art. 115 § 13, wskazujący w pkt 7, iż jest to funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego albo funkcjonariusz Służby Więziennej.


Jednakże w przypadku przestępstwa, którego miałaby Pani być ofiarą, pozostałe przesłanki określone w art. 105 § 2 KK nie są spełnione. Po pierwsze – co najmniej jedno spośród sankcjonowanych przez ustawę zachowań ojca wobec Pani musiałoby cechować się także ciężkim uszkodzeniem ciała, ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu lub pozbawieniem wolności, dodatkowo powiązanym ze szczególnym udręczeniem. Nawet jeżeli kiedykolwiek doświadczyła Pani tego typu cierpień, to i tak nie jest spełniony drugi warunek. Co prawda ojciec – jak wyżej wykazano – był wówczas funkcjonariuszem publicznym, to jednak popełnione przez niego przestępstwo nie miało związku z pełnieniem obowiązków służbowych.


Należy również wspomnieć o szczególnych konsekwencjach czynu polegającego na obcowaniu płciowym z osobami, które nie ukończyły 15 lat w kontekście instytucji zatarcia skazania. Otóż ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy – Kodeks postępowania karnego i ustawy – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2005 r. Nr 163, poz. 1363) dodała art. 106a w brzmieniu: „Nie podlega zatarciu skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim poniżej lat 15”. Przedstawione unormowanie jest wyjątkiem od ogólnej zasady zatarcia skazania, następującego maksymalnie po upływie 10 lat od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania. W myśl art. 106 KK, z chwilą zatarcia skazanie uznaje się za niebyłe, a wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych.


Oczywistym jest jednak, iż do zatarcia skazania lub – w przypadku art. 106a KK – jego braku, niezbędne jest uprzednie prawomocne skazanie konkretnej osoby przed upływem terminów wymienionych w art. 101-102 KK, tak aby uniknąć przypadku ustania karalności przestępstwa. Podkreślić bowiem należy, iż przedawnienie karalności i zatarcie skazania to dwie odmienne i niezależne od siebie instytucje prawa karnego. Fakt obowiązującego od 2005 r. przepisu o braku zatarcia skazania za przestępstwa o charakterze seksualnym, skierowane przeciwko małoletnim poniżej 15. roku życia nie powoduje braku przedawnienia karalności przestępstw, cechujących się tą szczególną właściwością, z wyjątkiem kumulatywnego zaistnienia okoliczności wymienionych w art. 105 KK, w szczególności działania funkcjonariusza publicznego  w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

 


Stan prawny na dzień 29.05.2012 r.


Paweł Mirski

Magister prawa - absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie zatrudniony w jednostce organizacyjnej samorządu terytorialnego, gdzie m.in. udziela porad prawnych osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. W obszarze jego zainteresowań znajdują się głównie: prawo rodzinne, prawo cywilne, prawo spadkowe, prawo karne, prawo administracyjne, jak również zagadnienia z zakresu zabezpieczenia społecznego.